03-12-2007
Z inwektyw
Ogolnie odcinek byl taki taki, momentami bzdurny i smierdzacy, a chwile pozniej nijaki.
I juz mialem wylaczyc moj zdezelowany odbiornik i zadzwonic do tej zasranej kablowki by odlaczyli kanal, na ktorym od 3 lat nie widzialem minuty sensownego programu wliczajac dupska za 7,20 z Vatem i sms-y o tresci "ostry wjazd".
No i moi drodzy parafianie, uratowaly Was dwie rzeczy.
Po 1 - pot pod pachami, mistrzowsko wykonana kompozycja, niczym Carreras, cudowna intonacja i piekna muzyka. W koncu covery sa w modzie.
Po 2 - Pani Monika, powiem szczerze, ze Wam zazdroszcze. Cholernie ladna Pani, startuje w roznych miss konkursach, odslania sliczne nogi. Normalnie dalbym sie za takowa Pania pokroic, nawet w kostke. I nawet mozecie mnie wrzucic do zupy.
(...)
Na tym koncze moj przydlugawy i przyglupawy wywod. Jednoczesnie przepraszam osobe, ktora bedzie to czytac. Niestety NFZ nie refunduje strat poniesionych z tytulu debilnych opowiesci.
od: Mateusz Bąkała